Czekoladowe „Leśne runo”

Idąc za nieposkromioną ochotą na wypieki i smakowaniem słodkiego dziś nowy post z kuchni. Postanowiłam wypróbować kolejny przepis z mojej ulubionej strony Kwestia Smaku. Wybór padł na Leśne runo – ciasto mocno czekoladowe, typu amerykańskiego brownie, niekonwencjonalnie przełamane, zgodnie z nazwą, czymś zielonym – mąką z dyni. Bardzo lubię, kiedy na pozór w zwykłych daniach zaskakuje mnie nietypowy składnik, którego bym się tam nie spodziewała. Myślę, że równie dobrze zagrała by wewnątrz odrobina chili.

Z racji tego, że pestki dyni kojarzone są raczej do używania na słono lub solo, w roli składnika ciasta sprawdziły się nietypowo i doskonale. Bądź co bądź są nieco orzechowe, który to znów fakt sprowadza mała wariację smaków do poziomu zwykłego ciasta czekoladowego… Ale nie myślmy o tym w ten sposób! Zielony „mech” na tle czekoladowego brązowego leśnego runa wygląda bardzo dobrze,a żeby dla gości dać dodatkową zagadkę i podkręcić nazwę wypieku, polecam wbić w niego kilka małych (oczywiście uprzednio umytych) gałązek leśnych borówek. Efekt będzie zapewniony, o ile nie będzie tam całych pestek dyni, nikt od razu nie skojarzy naszego mchu z dynią. Niewinne zagadki, a jak uprzyjemnia to degustację 🙂


Leśne runo


Zdjęcia mojego leśnego runa to efekt spełnienia przytaczanego przepisu. Tydzień wcześniej zrobiłam jego wersję z mielonymi migdałami zamiast mąki z dyni. Z takiego powodu, że bardzo lubię pewną swobodę w kuchni i bardzo rzadko trzymam się kurczliwie ustalonego z góry przepisu i zadanych proporcji i wag – przepis ten nie pozostał w tym względzie odosobniony. Dodałam więcej masła (jakieś 150 g masła, zamiast 100 g), później zaś nieco sody i proszku do pieczenia, aby zrównoważyć nieco zbyt płynną konsystencję dodałam jeszcze „na oko” mąki ryżowej. Przepisy czynione tą metodą czasem się udają, ale w tym wypadku leśne runo w mojej wersji okazało się wprost obłędne, ku uciesze zgromadzonych. Porcja okazała się za mała, ale i ta wprowadziła wszystkich w stan czekoladowego upojenia. Nie od dziś wiadomo, że cukier, masło i czekolada to najlepsi przyjaciele.

Czekoladowe leśne runo polecam w związku z tym zrobić wg moich własnych zaleceń, a nie pożałujecie. Wersja z przepisu z Kwestii Smaku niestety było „zbyt” upieczone, bez płynnego środka, być może była to wina za dużej formy.


W każdym razie już mała porcja runa to niezła dawka silnych endorfin, ale i kalorii. Jedzcie ze smakiem i zostawcie trochę na później, jeśli dacie w ogóle radę…


POLECANA MODYFIKACJA PRZEPISU:

  • 150 g masła (zamiast 100 g)
  • 1 czekolada gorzka i 1 mleczna (zamiast wyłącznie gorzkiej) + czekolada mleczna do pokrojenia do środka
  • łyżeczka sody + łyżeczka proszku do pieczenia
  • mąka do utrzymania konsystencji, aby nie było ono zbyt płynne (ja użyłam mąki ryżowej, na oko, 2 małe ‚sypnięcia’ z torebki)
  • ciasto piec w piekarniku na termoobiegu

Leśne runo

Leśne runo_1

Leśne runo_5

Leśne runo_6

Leśne runo_11

Leśne runo_10

Leśne runo_9

Leśne runo_7

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s