Cudowne malinowo-serowe…

Ostatnio zdecydowanie bardziej oddaję się kuchennym pasjom. Proporcje z podróżami  się nieco zaburzyły, ale w końcu sama decyduję, co w danej chwili u mnie wychodzi najlepiej, zatem jeszcze raz, kulinarnie. Przepis znaleziony w sieci i wypróbowany z wielkim powodzeniem smakowym, dlatego nie omieszkam się nim podzielić. Tak naprawdę z francuska brzmiące ‚brioche’ to alternatywa dla rogalików. Dużo lepsza, pyszniejsza… Będąc we Francji ponownie wybrałabym właśnie je. Pieczecie ze mną? 🙂


Brioszki - IKONA ok

Brioche – drożdżowe bułeczki malinowo-serowe

Wykonanie ich nie jest zbyt szybkie, bo trzeba uwzględnić wyrastanie ciasta, jego późniejsze chłodzenie i jeszcze raz wyrastanie z nadzieniem – to wszystko zanim je upieczemy i wystygną, by można je było pokroić. Ale, oj warto! Są naprawdę pyszne i jeśli nie mieliście wcześniej do czynienia z ciastem drożdżowym to ten przepis to tzw. pewniak. Bułeczki, czy raczej brioszki, nie są suche, nadzienia jest dużo, proporcje idealne. Ze względu na zalecane chłodzenie ciasta dla ułatwienia jego rozwałkowania (do 12h, więc można chłodzić przez noc i dokończyć rano), można przygotować je wcześniej. Masło powinno być lekko miękkie, zarówno do ciasta jak i do nadzienia.


SKŁADNIKI – CIASTO:

  • 250 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • łyżeczka drożdży instant (w proszku)
  • 150 g masła
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli

SKŁADNIKI – NADZIENIE:

  • 250 g sera twarogowego (półtłusty)
  • 2 łyżki masła
  • 4 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • owoce – maliny, borówki, wiśnie…

PRZEPIS:

1 – Drożdże połączyć z niewielkiej misce z 5 łyżkami ciepłej wody i odrobiną cukru – pozostawić do spienienia.

2 – W większej misce, np. od miksera, wsypujemy mąkę, cukier, jajka i sól oraz nasz drożdżowy zaczyn. Wszystko należy wymieszać łyżką i następnie wyrobić ręcznie, ale najlepiej mikserem z końcówkami do ciasta. Gdy będzie gładkie dodawać po kawałku miękkiego masła i tak stopniowo do końca, by masa była gładka. Odstawiamy ją potem na bok w ciepłe miejsce, np. koło grzejnika i przykrywamy ściereczką na jakieś 1,5h, aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie należy je „zbić” tj. wymieszać w misce, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 2h, (max. 12h). Ciasto w lodówce tez nieco urośnie.

3 – NADZIENIE. Należy połączyć mikserem wszystkie składniki na nadzienie (poza owocami). Gładką masę wstawiamy do lodówki.

4 – Ciasto wyciągamy z lodówki na obsypaną mąką stolnicę i wałkujemy na prostokąt 2x szerszy od naszej formy, na grubość ok. 1cm. Środek (o szerokości formy) smarujemy serową masą i posypujemy owocami). Z dwóch stron składamy ciasto po połowy formy. W tym miejscu (wzdłuż) kroimy, dodatkowo kroimy w poprzek na kilka części. Pozostawiamy ponownie do wyrośnięcia ok. 1h.

5 – Po wyrośnięciu ciasta możemy posmarować wierzch rozmąconym jajkiem (ja tego nie zrobiłam). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 st. (termoobieg). Czas pieczenia 20 minut. Po tym czasie należy wyłączyć piekarnik i przy otwartych drzwiczkach pozwolić bułeczkom ostygnąć. Wiem, będzie trudno, bo zapach będzie kusił. Pysznego!


Brioszki 1 hp S

Reklamy

5 thoughts on “Cudowne malinowo-serowe…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s