Filharmonia Szczecińska – to brzmi stylowo!

Miłe nieplanowane chwile cenimy chyba najbardziej. Tak pięknie się stało, że zupełnie przypadkiem udało nam się zwiedzić wnętrze nowej filharmonii w Szczecinie, podłączając się pod wycieczkę, jaka właśnie w jej holu wchodziła na wielkie białe schody. Zapraszany do galerii zdjęć z tej pięknej realizacji. Mamy w Polsce kolejny obiekt, z którego możemy być dumni.


Filharmonia Szczecin Polska IKONA post

Historia filharmonii w skrócie

Plany budowy obecnego gmachu Filharmonii Szczecińskiej im. Mieczysława Karłowicza pojawiły się już w 2004 roku w związku z tym, że jej dotychczasowa siedziba (skrzydło Urzędu Miasta) było niewystarczające. To można przeczytać na oficjalnej stronie filharmonii. Jako miejsce na nową inwestycję obrano kwartał w narożniku ulic Matejki i Małopolskiej.

Ogłoszono więc konkurs, w którym zwycięski projekt należał do hiszpańskiego studio Barozzi/Veiga z Barcelony. Do udziału w konkursie stanęło 44 pracownie z całego świata, jednak to właśnie koncepcja zaproponowana przez Hiszpanów spotkała się z największym uznaniem.

http://filharmonia.szczecin.pl/

Architektura nowej filharmonii

Forma architektoniczna w postaci białej pełnej bryły jest bardzo osobliwa i prosta jednocześnie. Na tyle jest zdecydowana i wyjątkowa, by można było okrzyknąć ją ikoną Szczecina i jedną z ważniejszych budowli ostatnich lat w Polsce.

Układ funkcjonalny rozłożony został na czterech kondygnacjach, na co składa się ponad 12 000 metrów kwadratowych powierzchni całkowitej.

Dachy filharmonii widziane z poziomu przechodnia to z jednej strony nawiązanie do szczytów kamienic lub, jak zwykło mówić się w przypadku tej budowli, to ostre krawędzie góry lodowej, do której nie bez przyczyny została porównana powstała forma. Z lotu ptaka, czy teraz raczej elektronicznego drona, dostrzec można jak dach wygląda z góry – także z tej perspektywy jest on całkowicie biały i niepłaski. Idąc za ideą lodowej góry, kształt dachu to ostre geometryczne kształty.

Wnętrze

Wnętrze odzwierciedla ideę, która towarzyszyła projektowaniu filharmonii w zewnętrznej bryle. Główne wejściowe foyer to wielka powitalna przestrzeń utrzymana w bieli. Minimalistycznie i czysto. Posadzka to białe płytki w kształcie rombów układane w mozaikowy wzór, wdzięczny detal i odejście od ortogonalnych prostokątnych płytek – niby niewiele, ale dodaje wiele do architektonicznego całokształtu.

Nie można pominąć schodów prowadzących na piętro, zarówno głównych nieco na lewo od wejścia, prostych i szerokich, jak i tych po prawej stronie, spiralnie się wijących. Tuż od wejścia po prawej stronie znajduje się kawiarnia, usytuowana pod nadwieszoną bryłą, która skrywa salę kameralną. Moje indywidualne odczucie – brakowało mi więcej powietrza nad kawiarnią, dodatkowej wysokości, by nie zarzucić fakt czucie się w niej jak pod kamieniem. Kasy filharmonii umieszczone są po lewej stronie od wejścia.

Drugim miejscem filharmonii robiącym ogromne wrażenie jest bezspornie główna sala symfoniczna, nazwana Salą Słoneczną (nieoficjalnie złotą) od tysięcy złotych kwadratowych płatków, którymi została wyklejona przez cierpliwych pracowników… Czoła chylę dla tych, co wytrwali w tej pracy – to nie to samo, co pomalować ściany i sufit złota farbą. Sala ta pomieści 953 osób.

Rzuty sal – źródło http://filharmonia.szczecin.pl/budynek

Sala kameralna pomieści 192 osób, jest dużo mniejsza od sali złotej. Wykończona na czarno i nie robi już tak dużego wrażenia jak złota, w niej natomiast odbywać mogą się mniejsze spotkania i wydarzenia, choćby wyświetlanie filmów, bo do tego jest ona przystosowana.

Muzeum Przełomów – KWK Promes

Trudno pominąć, choć łatwo przeoczyć – pochyły plac obok Filharmonii  Szczecińskiej mieści w sobie coś równie interesującego. Znane i uznane biuro architektoniczne KWK Promes z Katowic, które firmuje Robert Konieczny jest autorem projektu muzeum, które skryte zostało pod placem Solidarności, jednym z największych w mieście. Jest to muzeum współczesnej historii Szczecina. Wybrany naturalnie na drodze konkursu projekt KWK Promes to odzwierciedlenie myślenia biura, które konsekwentnie cechuje prostota i minimalizm. Całe muzeum, ukryte pod placem, to ukłon i poszanowanie dla białej filharmonii, która tu właśnie może grać pierwsze skrzypce…

Bryła bez okien, całkowicie skryta pod ziemią – tylko uważni i zainteresowani tak naprawdę będą w stanie zajrzeć do tego miejsca, o ile wcześniej nie doczytają o niej w przewodniku. Na pewno jednak w to miejsce przyciągnie ich sama filharmonia, więc oby i to muzeum miało szanse zyskać uznanie turystów i mieszkańców Szczecina.

W czasie II wojny światowej w miejscu Placu Solidarności mieścił się kwartał zabudowy, został zburzony przez działania wojenne, co upamiętnia znajdujący się tam Anioł Wolności – pomnik Ofiar Grudnia 1970 r. (widoczny na zdjęciu).


Zapraszam do obszernej galerii z wnętrza filharmonii jak i z placu przed nią. Miłego oglądania, a jak się podoba, to dajcie proszę znać w komentarzu :]


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s