Coś innego, coś nowego – sztuka!

Witaj roku 2017. Mam nadzieję, że będziesz dla mnie przyjazny, pozwolisz mi wykrzesać z siebie w nim dużo dobrego i nie narobisz żadnego bałaganu! Tego samego życzę dla moich czytelników, jakkolwiek niewielu ich jest :]

Zdarzyło się w nim kilka ciekawych rzeczy, jak choćby z najważniejszych był jednak mój ślub, dwa wyróżnienia w konkursach fotograficznych – Fotopein 2016 (mój zdolny mąż także został tu doceniony 🙂 ) (a wyniki tutaj) oraz konkurs organizowany przez Instytut Konfucjusza z Krakowa, gdzie udało mi się zająć I miejsce w kategorii „Chińskie inspiracje” (wyniki). Był także wyjazd do wspaniałego Meksyku, z którego niewiele zdjęć zostało obrobionych i wiele czeka na swoją kolej.

Ostatnimi czasy opadła u mnie nieco siła do fotografii. Siły energetyczne i twórcze mają do siebie to, że się wahają, a ich motorem często bywa jednak napędzanie satysfakcją oraz fakt celowości. Ciągłe zwątpienia są chyba wyryte na mojej podszewce.

Chciałam Wam jednak pokazać, dla tych, co nie byli jeszcze w mojej galerii, jakie inne rzeczy popełniam po godzinach, kiedy akurat nie pracuję i nie przygotowuję nowego posta na blog.

Otóż zaczęłam od jakiegoś czasu malować obrazy.  Pomysł nie był mój, a męża. Sama w farbach się specjalnie po studiach nie lubowałam i opanowane znacznie lepiej miałam ołówki i cienkopisy. Generalnie rysunek, jak to po architekturze się zawsze dzieje. Malowanie plamami to jednak inna bajka. Plamami właśnie, dlatego też moją działalność nazwałam dumnie „Studio Plama”. W czasie moich prób dowiedziałam się, że architekci często malują właśnie plamami, grają z kolorami i formami – nieświadomie z początku, ale to właśnie odpowiadało mi najbardziej. Lubię taki właśnie rodzaj wyrazu, jeśli nie figuratywny to rozmyty lub „zgeometryzowany”, gdzie znaczenie mają barwy i ich układ dążący do harmonii w swoim niepozornym chaosie 🙂 Po tym, jak już sprzedałam ich kilka, wiem, że trzeba robić to dalej, bo są na to odbiorcy – i cieszy mnie to bardzo!

Oprócz obrazów, od których zaczęłam, w moim studio są też plakaty – zdjęcia a naszych wspólnych wyjazdów. Wiszą też już od jakiegoś czasu na kilku ścianach w Polsce.

Poniżej chciałam zamieścić galerię kilku moich prac, z których część jest już sprzedana, część zaś nadal jest do kupienia w moim butiku na DecoBazaarDaWanda i od niedawna także na Gallery Store. Może coś Wam się spodoba to można zamówić albo chociaż zaglądać, by być na bieżąco. Do następnego posta!


 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s