Recenzja foto-książki od Saal-digital

Jakiś czas temu miałam okazję przetestować wydruk na płótnie od Saal-digital. Teraz przyszła pora na recenzję książki, którą zamówiłam jeszcze przed samym foto-obrazem, ale chwilkę mi zajęło spięcie zdjęć i przygotowanie kilku słów opisu. O tym dzisiaj.

Otóż od razu przejdę do rzeczy, czyli opinii ogólnej – to naprawdę świetna jakoś, która robi ogromne wrażenie. Grube kartki, które są właściwie sztywne jak błyszczące tekturki, genialna fotograficzna jakość wydruku – piękna rzecz.

Kilka minusów książki:

  • cena takiej foto-książki (choć to zawsze rzecz względna), szczególnie jeśli potrzebujecie dużej ilości zdjęć. Dla formatu jaki zamówiłam, tj. 21,5 x 27,5 cm (A4), cena regularna oscyluje za 26 stron od 179 zł, do 120 stron w cenie 652 zł. Drogo. Jeśli jednak cenicie najwyższa jakość to polecam, efekt jest świetny.
  • po otwarciu okładki, jej wewnętrzna strona ma już nadrukowane pierwsze zdjęcie z Waszego projektu. Byłam tym trochę rozczarowana, bo myśląc o foto-książce jak o książce, spodziewałam się zaraz po okładce dodatkowej pustej wolnej strony, zwykłej papierowej, która ładnie wydzielałaby oprawę od zawartości. Można by na niej napisać wówczas np. odręcznie dedykację (jeśli książka byłaby na prezent) i cokolwiek innego. Brak owej kartki uważam za nieprzemyślany minus. Można naturalnie przy projekcie zostawić sobie ją wolną, bez zadruku, ale po pierwsze trzeba o niej wiedzieć (ja założyłam, że na okładce się nie drukuje), a po drugie zapłacicie za pusta kartkę, jak za zadrukowaną. Nie ma róży bez kolców 🙂

Z technicznych spraw, to podobnie jak przy zamawianiu innych produktów ze strony Saal-digital , najpierw należy pobrać darmowy programik, w którym w bardzo prosty i intuicyjny sposób można zaprojektować sobie każdą stronę, jak będzie drukowana.

Nic nie zastąpi obejrzenia samej książki, dlatego poniżej jej zdjęcia.

Święta blisko, może to być bardzo dobry prezent 🙂

Reklamy

Foto-obraz od Saal-digital – recenzja

Witam wszystkich po wiekach nieobecności! 🙂

Na blogu przez dłuższy czas nie było aktualności, ale dziś wracam z recenzją foto-obrazu , fotografii w wersji wydruku na płótnie naciągniętym na drewniany blejtram, czyli podobrazie. Od pewnego czasu, gdy zebrało się już kilkadziesiąt obrazów, w większości sprzedanych, pojawił się także u mnie pomysł reprodukcji tych niedostępnych. Taka forma jest chyba najbardziej odpowiednia dla malarstwa, dlatego przy tej okazji zapraszam i do mojego sklepu Studio Plama, np. tu na DaWanda. Tam także więcej fotografii z naszych przejazdów i dalszych podróży, małych i dużych!

Otóż niedawno skorzystałam z promocji na wykonanie fotoobrazu poprzez Saal-digital, gdzie warunkiem jej otrzymania było opublikowanie tej właśnie recenzji. Moje ogólne wrażenia były bardzo pozytywne, dlatego też chciałam zaprezentować Wam ich produkt jako sprawdzony przeze mnie i jednocześnie rekomendowany.

Strona Saal-digital proponuje bardzo wygodny i intuicyjny program (aplikację), dzięki któremu można z łatwością przygotować  swój obraz (zdjęcie) do wydruku na  wybranym przez siebie formacie. Moim fotograficznym wyborem było wydrukowanie czarno-białej panoramy Tatr z Turbacza , które już od dłuższego czasu dostępne jest w moim sklepie Studio Plama. Wydruki te świetnie sprawdzają się na papierze, mogłam teraz sprawdzić ich jakość w formie wydruku na płótnie.

Moja panoramę zamówiłam w formacie 30×90 cm i w takim jest właśnie ta prezentowana na zdjęciach (proporcje 1:3). To chyba mało popularny rodzaj wydruków, zazwyczaj zdjęcia są w proporcjach 2:3 lub 4:5, w zależności od aparatu fotograficznego, jednak mamy do wyboru tutaj aż 12  formatów panoramicznych.

Otwarty Horyzont Tatry o poranku BW -2 - Studio Plama - 30x90

Najmniejszy dostępny format foto-obrazu to 10×15 cm z ceną 34 zł. Tu od razu zapala się u mnie lampka o zasadność takiego obrazu odnośnie do oferowanej stosunkowo dużej ceny. Jeżeli jednak taki właśnie potrzebujecie – jest on dostępny.

Mój panoramiczny obraz kosztowałby 235 zł. + 30 zł  jego przesyłka. Płatność można dokonać szybko karta Visa, Master Card lub poprzez PayPal. odbywa się to szybko i wygodnie, to wręcz obowiązkowe przy zakupach on-line. Po zamówieniu mamy możliwość śledzenia postępów realizacji naszego zlecenia, a dostarczeniem przesyłki zajmuje się DHL.

Poniżej możecie zobaczyć z bliska mój foto-obraz z Tatrami. Na zdjęciach chyba nie jest to widoczne, ale mam wrażenie, że mój w założeniu czarno-biały obraz w wydruku zyskał nieco zielonkawy odcień. Może to być jednak wina mojego zapisu w przestrzeni RGB, czyli zapewne byłoby wskazane konwertowanie go na skalę szarości. W każdym razie w bardzo prostej i intuicyjnej aplikacji mamy bardzo wiele możliwości dodatkowej edycji naszego zdjęcia. Ja jednak chciałam coś maksymalnie prostego, co będę mogła powiesić na swojej ścianie, dlatego też porzuciłam nawet kolor 🙂

Na płótnie z tyłu znajduje się data złożenia naszego zamówienia – uznaję to za zaletę, gdyż będzie można po czasie sprawdzić, czy z biegiem lat nie pojawią się blaknięcia kolorów (jeżeli ktoś ma kolorowy obraz naturalnie!). Płótno do blejtramu zamontowane jest ‚tackerem’ – zupełnie tak, jak  wykonuje się to z płótnem do malowania. Jest ono prawidłowo naciągnięte, a jego narożniki także są dokładnie i równo założone.

Wykończenie ma lekko widoczna fakturę płótna (o to przecież właśnie chodzi, kiedy wykonujemy wydruk na płótnie – musi być to widoczne). Powierzchnia jest półmatowa, bardzo lekko odbijająca światło, dzięki czemu na ścianie widzimy nasz obraz, nie zaś niechciane odbłyski.

Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 1 - TYTUŁOWEOtwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 1Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 2Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 3Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 4Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 5Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 6Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 7Otwarty Horyzont Tatry foto-obraz panorama 8

Jakie są główne zalety i pozytywne strony:

  • Prosta aplikacja Saal-digital, dzięki której w prosty sposób skadrujesz, wgrasz i prześlesz swój plik ze zdjęciem. Na bieżąco też masz podgląd, jaka będzie cena produktu finalnego.
  • Niewygórowana cena przesyłki, biorąc pod uwagę, że zamówiony produkt wysyłany jest z Niemiec poprzez kuriera, jej cena to 30 zł.
  • Bardzo dobrze zabezpieczony obraz na czas transportu. Obraz leżał na grubej tekturze większej od niego, dzięki czemu nie było możliwości uszkodzenia jego rogów.
  • Jakość wydruku – przy założeniu, że mój plik ze zdjęciem był bardzo dobrej jakości i ostrości, ten sam efekt uzyskany został przy wydruku na płótnie.
  • Jakość gotowego produktu – Jakością produktu byłam bardzo usatysfakcjonowana, także z tego powodu, że nigdy wcześniej nie zlecałam wydruków na płótnie. Mogłabym polecić go każdemu, także z uwagi, że czas realizacji był bardzo szybki – kilka dni od zamówienia gotowy obraz był u mnie w domu.
  • Foto-obraz można zamówić także w ramie – dla tych, którzy lubią mieć produkt naprawdę w pełni gotowy i efektowny można zamówić wersję z ramą.

Co jest według mnie lekko na minus:

Cena – zakładając, że jeśli chcesz mieć obraz, to lepiej, by jego format był min. 50×70 cm (to moja subiektywna opinia). Cena takiego formatu to już ok. 280 zł. Dość sporo, bo jednak dużo taniej można zrobić to z większym formatem lokalnie i w Polsce. Dodatkowo znacznie większy foto-obraz, np. 100×140 cm to już cena dość ogromna – 984 zł.

 Jeśli jednak cena nie gra dla Was większej roli to nic nie stoi za tym, żeby nie skorzystać z Saal-digital. Pozostaje jednak pytanie, czy przy takiej sumie jest to w ogóle opłacalne i czy nie lepiej jest rozejrzeć się za inną formą reprodukcji swojego działa?

Zimowy i rakietowy Turbacz 01/2017

Znowu tam poszliśmy i znowu było cudnie! Po prostu. Wspaniała zima dotarła z większą siłą w tym roku, ładnie obsypała śniegiem wyższe górskie tereny, obowiązkowo nie mogło nas tam zabraknąć. Najlepsze było chyba to, że udało nam się po raz pierwszy zobaczyć zjawisko inwersji w górach, co porównałabym z polską zorzą – w kategorii coś tak pięknego! Do tego zimą w bajkowo ośnieżonym wszystkim. Ach! Continue reading „Zimowy i rakietowy Turbacz 01/2017”

Coś innego, coś nowego – sztuka!

Witaj roku 2017. Mam nadzieję, że będziesz dla mnie przyjazny, pozwolisz mi wykrzesać z siebie w nim dużo dobrego i nie narobisz żadnego bałaganu! Tego samego życzę dla moich czytelników, jakkolwiek niewielu ich jest :] Continue reading „Coś innego, coś nowego – sztuka!”

Transfogarska czy Transfogaraska – rumuńska droga marzeń za nami! Foto+FILM

Jakiś czas temu opublikowaliśmy na kanale YouTube „Otwarty Horyzont” film z przejazdu motorem przez znaną już niejednemu rumuńską przepiękną widokowo trasę  Transfogarską, czy raczej Transfogaraską. Problem polega na właściwym nazwaniu tej trasy, czy może raczej pewnym niedopatrzeniu w powtarzaniu nazwy. Wytłumaczmy to szybko… Continue reading „Transfogarska czy Transfogaraska – rumuńska droga marzeń za nami! Foto+FILM”

Film – wjazd konno na wulkan Pacaya, Gwatemala

Nie będę usprawiedliwiać trochę dłuższej nieaktywności na blogu, ale zamieszczę nasz krótki film, z tego, jak wygląda wjazd konno na wulkan Pacaya w Gwatemali. Wpis o tym był jakiś czas temu już na blogu. Mogliście zobaczyć zdjęcia i zasięgnąć kilku informacji i porad, m.in. jak przygotować się na taką atrakcję. Niestety dla tych, co konno nie jeżdżą, tyłek i wygięcie krzywizny nóg będzie na pewno mocno odczuwalne… 🙂 Nie ma co, nowych rzeczy trzeba próbować. Na pewno części warto. Zapraszamy Was na film z końskiego siodła! Continue reading „Film – wjazd konno na wulkan Pacaya, Gwatemala”

Czeski Zamek Bouzov

Nasza niedawna majówka znów pokierowała nas do Czech. Tym razem odwiedziliśmy nowe zamki, w tym ten właśnie – średniowieczny krzyżacki Zamek Bouzov, z którego chciałam pokazać Wam trochę zdjęć, a jest co oglądać. Piękne położenie i zjawiskowe wnętrza. Jedynie długa kolejka do kupienia biletu mogła nas odwlec od kontynuowania jego zwiedzania. Nieco nieświadomie wybraliśmy trasę z przewodnikiem, urozmaiconą czarownicami i innymi zamkowymi stworami. Trasę dla dzieci. Czesi w turystyce jednak powinni mówić choć odrobinę po angielsku… Continue reading „Czeski Zamek Bouzov”

Świątkowa Wielka rowerowo – Beskid Niski

Wpisy na blogu ostatnio coraz rzadsze, trasy rowerowe ograniczone zostały do publikacji w bikeBoard, ale mam na to usprawiedliwienie. Po trudach nauki do egzaminów i nich samych – na uprawnienia w (naszej) branży architektonicznej (zakończonych sukcesem 😀 ), mogę już powrócić z nowymi aktualnościami i propozycjami tras. Czy muszę komuś przypominać, że Beskidy są do tego najlepsze? Wyludnione, zachwycające krajobrazowo i zgrabnie ukształtowane. Dla nas , żeby odpocząć, jest tu tak, jak być powinno. Continue reading „Świątkowa Wielka rowerowo – Beskid Niski”

Publikacja – bikeBoard #6/2016 – Bornholm

Jakiś czas temu pisałam o naszej wyprawie rowerowej na Bornholm (to taka duńska wyspa na Bałtyku 😉 ). Było tam cudownie i wyjazd ten na długo pozostanie w pamięci, przede wszystkim za sprawą przepięknej scenerii całej wyspy, jej różnorodności i spokoju.  Tak się też miło składa, że w najnowszym numerze magazynu rowerowego bikeBoard (#6/2016) jest nasz artykuł z tego wyjazdu „Bornholm – siła spokoju” i naturalnie zachęcam do niego zajrzeć, zakupić lub chociaż zerknąć w Empiku 🙂  Continue reading „Publikacja – bikeBoard #6/2016 – Bornholm”

Bike-Park Kouty i Dlouhé stráně

Czechy. Mając do nich stosunkowo blisko, żal nie wykorzystywać dogodnej lokalizacji na wycieczki do południowego sąsiada. Czy też Czechów się lubi, czy nie – odkładamy to na bok, jedziemy tam po ciszę i spokój. Zabrać pełnych garści wspaniałych krajobrazów i obracać je potem w tęsknej pamięci, że nie taki widok mamy za oknem. Przywozimy go trochę w sobie, żeby było na potem. Szybko się on kończy, więc na „czerwcówkę” ruszymy tam zapewne drugi raz, teraz zaplanujemy motorem.

Continue reading „Bike-Park Kouty i Dlouhé stráně”