Ośmiornica z ziemniakami

Wiem, że dla niektórych potwory morskie, tj. owoce morza, pozostaną potworami do końca ich życia, nie nadającymi się do jedzenia, bynajmniej właśnie do tego… Sama w rodzinie mam osoby zakochane w rybach, które ośmiornicy nie zjedzą zapewne nigdy. Szanuję to, ale tez dziwię się tak samo. Wiem też, że ośmiornica, mimo swojego wyglądu odpowiednio przyrządzona zaspokaja smakiem tych odważnych, którzy zdecydowali się jej spróbować. Zaskoczcie siebie, zaskoczcie znajomych, zróbcie ośmiornicę!

Continue reading „Ośmiornica z ziemniakami”

Jabłka przed wieprzem…

Pyszne, danie do którego wracam po raz trzeci, bo uwiodło mnie prawdziwie swoim smakiem. Polędwiczka wieprzowa z jabłkami. Trochę nietypowo, ale dla tych co lubią połączenie mięsa z owocami będzie miłym odkryciem. Z odrobiną tymianku i kaszą jęczmienną to duet idealny!

Continue reading „Jabłka przed wieprzem…”

Czarne tortelloni

Nabrałam ostatnio smaków, by rozwijać stopniowo stronę fotografii kulinarnej na blogu. Ten kierunek daje mi coraz więcej radości, bo poza radością przygotowania potraw, stylizowaniem ich następnie do zdjęcia, wykonywaniem ich i finalnym zjadaniem ukończonego dzieła pozostaje graficzna miła oku pamiątka. A czy podstawą dobrej pracy nie jest to, by przynosiła radość? Oprócz zarobków naturalnie… Fotografia kulinarna tą właśnie radość zaczyna mi przynosić i będę ją od teraz regularnie pielęgnowała i powielała. To wszystko tuż obok części podróżniczej naturalnie, gdzie żadna strefa nie ucierpi!

Continue reading „Czarne tortelloni”

Pieczona cukinia

Powrót do dość prostych smaków. Szczególnie jeżeli wcześniej ogarną nas przesyt wymuszonych zagranicznych dań, pojawia się chyba w każdym chęć na coś prostego i w swojej prostocie wspaniałego. Odkąd spróbowałam pieczonej cukinii w tej postaci wracam do niej regularnie. To proste warzywo odkrywam na nowo i jestem jego wielką fanką. Porównać je można do ziemniaka pod tym względem, że w wielu postaciach zachowuje się dobrze – placki, zapiekanka czy właśnie w tej postaci, jaka prezentuje tym razem – pieczona pod pikantną panierką. Continue reading „Pieczona cukinia”

Pieróg biłgorajski

Coś nowego z działu foto-kuliniara, czyli upiecz i zrób zdjęcia. Potrawa znana z moich rodzinnych stron, co ciekawe nigdy nie była pieczona w moim domu (albo tego nie pamiętam), zatem w ramach powrotu do korzeni kulinarnych mała lekcja tradycji i oczywiście jej fotodokumentacja. 

Continue reading „Pieróg biłgorajski”

Potwór z głębin

AGA_3143

O ośmiornicy mowa!

Dla małej odmiany pomyślałam, że uzupełnię dział na poły kulinarny z przewagą ku fotografii kulinarnej. Pewnie nie każdemu temat ten wyda się interesujący, ale zapewniam - obawy schowajcie do kieszeni, mimo, że ośmiornica wydawać się może gumowata i hmm, potworna, jej mięso jest delikatne i po prostu wyjątkowe! Ale po kolei.

Otóż ubiegłego roku odważyłam się podjąć temat niełatwy - zmierzyć się z ośmiornicą, a co gorsza w kuchni. Trochę przypadku i nieskrywanej ciekawości przeważyło i w moim koszyku sklepowym wylądowała ośmiornica, sztuk dwie. Muszę nadmienić, że na każdej wycieczce tuż zaraz za możliwą wizytą w zoo lub w urokliwej cukierni jest odwiedzenie targu rybnego, o ile oczywiście w danym miejscu takowe się znajdują. Uwielbiam przyglądać się przeróżnym wodnym potworkom położonym na lodzie, szczególnie takim, jakie widzę po raz pierwszy z bliska. Tą drogą ośmiornice zostały zakupione już u nas w sklepie.

Kolejnym krokiem było znalezienie właściwego przepisu, który przemieniłby dwa niekształtne szare ciałka ośmiornic w danie iście królewskie. Nie zawiódł mnie mój ulubiony blog kulinarny Kwestia Smaku. Przygotowanie ich wg metody Pani Joanny okazało się świetne i od razu dla zainteresowanych załączam link do tego przepisu:

Continue reading „Potwór z głębin”