Konno na Wulkan Pacaya – Gwatemala

Opóźnienia, mam czasem wrażenie, że to moja specjalność. Po powrocie z Meksyku i Gwatemali (jakże fantastyczna wycieczka i wszystkie meksykańskie skarby!) na początku przychodzi małe zmęczenie robieniem zdjęć powiązane z odłożeniem nagromadzonych fotografii. Zdjęcia ptaków poszły na pierwszy ogień, ich byliśmy najpewniejsi i na szczęście się nam ładnie udały. Nadal są jednak nieodkopane zdjęcia kolibra, którego widziałam na żywo po raz pierwszy – możecie sobie tylko wyobrazić moją euforię i podekscytowane bieganie za nim z  zadarta głową. Aparat nie łapał zbyt ochoczo ostrości, koliber odleciał… Muszę zmienić ustawienia w aparacie, bo tak być nie może.

Continue reading „Konno na Wulkan Pacaya – Gwatemala”

Reklamy