Ptaki Meksyku i Gwatemali

Jesteśmy świeżo po powrocie z zupełnie nowego dla nas kierunku świata – za nami podróż do Meksyku i Gwatemali, czyli Ameryki Środkowej. Mimo intensywności programu zwiedzania, lub właśnie dlatego, to co widzieliśmy daje ogromnego ‚kopa’ satysfakcji.  Ilość zdjęć ptaków, jakie udało nam się zobaczyć i, co ważne, sfotografować w nie najgorszej jakości, kładzie miód na serce. Dlatego też od nich zaczynam serię zdjęć z Meksyku, więcej zabytków i krajobrazów będzie z kolejnymi postami. Gdybyście chcieli pozostać w aktualnościach, zapiszcie się koniecznie do newslettera 🙂

Continue reading „Ptaki Meksyku i Gwatemali”

Trzy Korony

Pogoda jesienna zaczyna dawać się we znaki. Coraz chłodniej, mgliście i ponuro. Na szczęście sobota w Krakowie przywitała nas słońcem i dzięki temu zachęciła, by nie rezygnować z zaplanowanej małej wycieczki w góry – w Pieniny. Aura na szczycie, lekkie chmury pędzone wiatrem i słońce spomiędzy nich dało piękne, wręcz romantyczne widoki. Kto siedział w domu, niech żałuje.

Continue reading „Trzy Korony”

Bezdroża okolic Krakowa-Jerzmanowice-Zawada-Racławice

Trasa ta prowadzi w bardzo małej mierze przez wyznaczone szlaki rowerowe. Większość to wyjątkowo malownicze pagórkowate bezdroża, drogi przy polach i łąkach. Teren jest dość łagodnie falujący, przejezdny praktycznie dla każdego, miejscami może być konieczne podprowadzanie roweru, jeśli niedawno padały deszcze i podłoże stało się nieco błotniste (ale to niewielki odsetek trasy). Continue reading „Bezdroża okolic Krakowa-Jerzmanowice-Zawada-Racławice”

Małe fragmenty życia

Zabawy w trawie obiektywem 50 mm. Kilka zdjęć spośród liści, gałęzi i żyjątek w nich mieszkających. Czasem kiedy się pochylimy i zajrzymy w trawę fajne rzeczy znajdziemy, czasem nawet żywe... 🙂

ślimak (2)

Liście (3)

Liście (4)

Liście (2)

Liście (1)

Zima w środku lata

Babia Góra


Trochę zimy w środku lata

Na ochłodę

Z okazji, że pogoda i temperatury za oknem dalekie są od letnich, pomyślałam o zdjęciach zimowych. Przekornie – trochę zimy w środku lata. Continue reading „Zima w środku lata”

Park Durmitor

durmitor (3)Durmitor Park – nieliczne zabudowania przy trasie widokowej

Dzikie piękno Parku Narodowego Durmitor (Czarnogóra)

… oraz ból rowerzysty w zetknięciu z prawem


Park Narodowy Durmitor leży w Czarnogórze i zajmuje powierzchnię 39 000 km². Wjeżdżając do niego od strony Bośni i Hercegowiny ujrzeliśmy przeogromny kanion, który już od samego wjazdu do kraju zapowiadał coś więcej. Obszar ten, pełen tworów i zjawisk krasowych, źródeł i głębokich kanionów właśnie jak można łatwo się domyśleć obfituje w znaczne walory widokowe. Trzeba przyznać, że co kraj jest uboższy, a Czarnogóra zdecydowanie się do nich zalicza, mają przynajmniej tyle dobrego co krajobrazy, które skądinąd dzięki braku infrastruktury budowanej „w dziczy” zachowują swój charakter, Continue reading „Park Durmitor”

Analogie wyjazdowe

Wyjazdowe „znajdź 5 różnic”

Nie mogłam się powstrzymać i nie zamieścić tych dwóch zdjęć poniżej. Tak bardzo zdjęcie z Czarnogóry skojarzyło mi się z podobnym zrobionym przeze mnie w Turcji! Uznaję to za swoistą ciekawostkę. Ciekawa jestem jednocześnie, czy ktoś z odwiedzających miał coś podobnego. Może to tylko mi o ile kojarzę coś podobnego udało się zrobić po raz chyba najpierwszy. Może i ekscytuję się za bardzo, ale wydało mi się to dość zabawne i od razu przyniosło do głowy takie myśli, jak to jeden turecki koń ma mało trawy, kiedy ten w Czarnogórze ma jej aż za dużo. Zapewne konie się nad tym nie zastanawiają. W każdym bądź razie zdjęcia zamieszczam pod tytułem "znajdź 5 różnic" w ramach oddechu od bardziej standardowego posta. Co Wy na to?

Zdjęcie zrobione jako pierwsze – okolice miejscowości Ani – Turcja…

Koń Kars_1R

… i zdjęcie zrobione niedawno na Bałkanach – Czarnogóra

Koń_1R


Więcej zdjęć z Turcji już wkrótce, szczególnie z przepięknej Ani przy granicy z Armenią. Tak jak dość często zdarza mi się zapominać nazwy niektórych odwiedzanych miejsc z uwagi na to, że jest ich wiele to miejscowość Ani właśnie, a właściwiej ruiny i wspaniały graniczny wąwóz pamiętam doskonale. Za niedługo pokażę coś więcej.


 

W stronę północnej Polski

IMG_3398_stitch Kiermusy

Jakiś czas temu gościłam w stronach północno-wschodniej Polski. Jak przed każdym mniej lub bardziej planowanym wyjazdem obowiązkowo należy rozejrzeć się po mapie, czy aby będąc w danej okolicy nie stracimy okazji, aby zobaczyć coś zobaczenia wartego. W tym przypadku odwiedzałam docelowo Białystok, lecz po drodze zajechałam też do Kozłówki. Mieści się tam piękny pałacyk - Muzeum Zamoyskich - z dużym parkiem. Dopełnieniem jest mała menażeria ze zwierzętami, głównie ptakami, ale są też moje ulubione kozy. Niemałą atrakcją pozostaje także Muzeum Socrealizmu znajdujące się w osobnym budynku. 

Giżycko to piękna przystań z pływającymi czarno-białymi łyskami i lśniące przycumowane łodzie. Odwiedzenie miejsc leżących nad wodą zawsze kojarzy mi się z wakacjami...
Inną bardzo urokliwą miejscowością był Reszel. Zdjęcia o zachodzie słońca wydobyły piękno z mieszczącego się tam zamku. Stare kamieniczki pobliskiego ryneczku z dachami pokrytymi czerwoną dachówką wyglądały równie zachęcająco. Polecam zajechać, jeśli będziecie w tych okolicach.

Dla miłośników zwierząt wszelkiego rodzaju punktem nieodzownym jest Ostoja Żubra w Kiermusach. Spotkamy tu oczywiście żubry, ale nie obędzie się też bez owiec. Bardzo urokliwe są domki do wynajęcia tzw. "Dworskie Czworaki", szczególnie dobre rozwiązanie, jeśli podróżujemy z rodziną lub większą grupą (domki mieszczą do 8 osób.). Polecam odwiedzić stronę, na której opisane są różne inne atrakcje miejsca oraz możliwości najlepszego wykorzystania pobytu.

Continue reading „W stronę północnej Polski”

Norwegia – 1:0 dla przyrody

Widok - przed promem

NORWEGIA. Kraj, w którym będąc czuje się, że przyroda wygrywa tu w pięknym stylu.
Podróż do Norwegii miała uczynić zadość wyobrażeniom o świeżej wolności, czystości i porządkowi. Tak też było.Chłodna nostalgia, prosta i surowa elegancja - wszystko jednak w dwójnasób przyjazne i zapraszające. Nie odgrodzone od człowieka, dane do spróbowania. Świetne. Przebyta trasa z Krakowa i z powrotem, własnym autem wyniosła ok. 6800 km i 3 tygodnie z kilkudniowym pobytem nad polskim morzem, zahaczeniem o Szwecję oraz duńska Kopenhagę, skąd zdjęcia zamieszczę w osobnym poście. Konkretne miasta, z których zdjęcia traktowałabym osobno, pojawią się następnym razem. Tutaj zatem pozamiejskie kadry.
Najpiękniejsze z odwiedzonych: Trasa Trolli z całą bazą na szczycie góry, wejście na Preikestolen/Pulpit Rock, Droga Mleczna nocą przy latarni w Lindesness.
Największe zaskoczenie: brak deszczu w Bergen (najbardziej deszczowe miasto)
Największe rozczarowanie: brak.

Skandynawia 2013 - 6800 km MAŁA

AGA_1706
AGA_1704

AGA_1682

AGA_1680

AGA_2659
AGA_2676
AGA_2734

Droga mleczna - Lindesless

AGA_2029
oreła
 
AGA_2010