Publikacja – bikeBoard #6/2016 – Bornholm

Jakiś czas temu pisałam o naszej wyprawie rowerowej na Bornholm (to taka duńska wyspa na Bałtyku 😉 ). Było tam cudownie i wyjazd ten na długo pozostanie w pamięci, przede wszystkim za sprawą przepięknej scenerii całej wyspy, jej różnorodności i spokoju.  Tak się też miło składa, że w najnowszym numerze magazynu rowerowego bikeBoard (#6/2016) jest nasz artykuł z tego wyjazdu „Bornholm – siła spokoju” i naturalnie zachęcam do niego zajrzeć, zakupić lub chociaż zerknąć w Empiku 🙂  Continue reading „Publikacja – bikeBoard #6/2016 – Bornholm”

Chiny – Pekin nr 3

Kontynuując chińską galerię, dziś dodaję trzecią i ostatnią część zdjęć z Pekinu. Możecie zajrzeć do dawnych domów, na puste i wysprzątane uliczki pełne sklepików oraz do fabryki jedwabiu. To tu w Pekinie znajduje się największy na świecie ekran LCD, który wyświetli niebieskie niebo w chmurne dni lub dno morza z pływającymi wielorybami. Niebywałe pojazdy, owady do hodowania, gry i jedzenia, a także kawał współczesnej i najbardziej nowoczesnej architektury – to wszystko sprawia, że wizyta w Chinach to codzienna garść zdziwienia i zachwytu nad nimi. Zapraszam!


Continue reading „Chiny – Pekin nr 3”

Spomeniki – pomniki Jugosławii

Spomenik Tjentiste (Bośnia i Hercegowina)

Cuda z betonu, monumentalne pomniki na terenie byłej Jugosławii

Długo myślałam, jaki przyjąć schemat prezentacji dalszej części Bałkanów. Postanowiłam, że będzie teraz tematycznie, nie zaś chronologicznie. Chciałam pokazać niebywałą atrakcję zwiedzania tego rejonu Europy, jaką są wielkie pomniki, które zostały wzniesione dla upamiętnienia ważnych historycznie wydarzeń na terenach byłej Jugosławii. Odwiedziliśmy ich łącznie cztery. W osobistym rankingu największe wrażenie zrobił Spomenik Jasenovac, który znajduje się na terenie byłego obozu koncentracyjnego. Każdy z nich był wyjątkowo fotogenicznym obiektem, o czym poza ich brutalnymi i wielkimi rozmiarami całości dopełniało ich wysoce malownicze położenie. Otoczone świeżą trawą, na wzgórzu lub na rozległym terenie jako sporych rozmiarów „założenie pomnikowe”. Przypadły mi bardzo do gustu, ich kształty są wielce wymowne i robią duże wrażenie będąc pod nimi. Szczególnie w zetknięciu ze skalą człowieka widać ich ogrom.
Obiekty te są o tyle bardziej interesujące, szczególnie kiedy jesteśmy świadomi przyczyny ich pochodzenia. W zwiedzaniu pięknych krajobrazowo obszarów Półwyspu Bałkańskiego zapewne niewiele osób zdaje sobie sprawę o wciąż obecnych pozostałościach trudnych czasów wojny, szczególnie kiedy ów turysta dociera na plaże z całą wycieczką podobnych sobie, omijając mniej wczasowe destynacje. Warto jednak je odwiedzić, by mieć pełniejszy i bardziej świadomy obraz tych krajów.

Continue reading „Spomeniki – pomniki Jugosławii”

Bałkany 2014

W stronę Bałkanów, czyli czy jest tam już bezpiecznie…

Mostar 1Mostar, Bośnia i Hercegowina

Tuż za mną wyjazd na Bałkany, na Półwysep Bałkański. Z krajów jakie się do nich zalicza odwiedziłam Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację oraz Serbię. Dodatkowo przejazd był przez Słowację oraz Słowenię, która czasem też jest do nich zaliczana. Wyjazd jak właściwie za każdym razem był obfitujący w piękne spotkane miejsca i krajobrazy. Póki co głowa jest jeszcze nieco chaotyczna w spamiętaniu wszystkich nazw miast, zabytków i widoków, ale od czego ma się plan przedwyjazdowy! Dzielny wyjazdowy 'planer' i przewodnik Łukasz i tym razem, jak to się mówi, ogarnął temat i wszystko poszło zgodnie z planem. Zdjęć jest mnóstwo, około 3000 w formacie Nef na głowę, zatem materiału pamiątkowego i do pokazania dalej całkiem sporo. Teraz dość czasochłonne ich obrabianie i później podzielę się nimi na moim blogu. Na początek krótkie refleksje i małe podsumowanie wyjazdu.

Continue reading „Bałkany 2014”

Rumunia – konnym zaprzęgiem część I

IMG_1338

Podstawa to nie mylić Rumuna z Romem (Cyganem)

Na sam początek krótkiej charakterystyki Rumunii chciałam podkreślić niezmiernie istotny punkt - Rumun to obywatel Rumunii, jak Polak obywatel Polski, określenie podręcznikowe. Gwoli ścisłości Rumuni mają skórę białą, jak my Polacy. Często błędne obiegowe określenie "Rumun", przypinane jest do Cyganów (czy jak powinno się ich nazywać - Romów), których sposób bycia i mentalność odbiega zasadniczo od przeciętnego Rumuna i niestety na samym początku niejako krzywdzi obiegową opinię właściwie o całej Rumunii. Wielka szkoda, bo kraj, jak każdy inny jest wart poznania, a wiem, że owa nieścisłość może temu skutecznie zapobiec. Nie spotkamy w Rumunii masy żebrzących Cyganów (co zazwyczaj 'nie umila' spokojnego zwiedzanie miasta) - dużo pewniejsze, że spotkamy ich u nas, w Polsce. Cyganie zaś, wywodzą się z Azji, z Indii, przez co ich skóra jest charakterystycznie ciemna. W Rumunii natomiast owi Cyganie, jeśli się gdzieś pojawiają, to często zasymilowani i kolorowo ubrani obywatele, którym daleko do odpowiednich im znanych u nas. Kiedy już wyjaśniłam to zagadnienie zapraszam dalej. Mam nadzieję, że przyczyniłam się odrobinę do uświadomienia pewnych faktów kulturowych. Nawet dla mnie na początku przygody z Rumunią nie było to takie oczywiste! 

Continue reading „Rumunia – konnym zaprzęgiem część I”